Porady zdrowotne

Metoda oczyszczenia wątroby wg Natalii Świtko

Każda osoba ma własny bukiet chorób, dlatego proponuję indywidualne spotkanie. Ogólnie poradzę:

– Pić ziołowe herbatki – suplementy diety INSTYTUTU SWITKO. Najlepsza dla wątroby – herbatka ZŁOTY KORZEŃ, która pomaga również w wypróżnieniu złogów z WĄTROBY. Wypłukiwanie i badanie mas kałowych pozwala zobaczyć własne złogi (patrz foto);

– Pić Olej z rokitnika 190 SWIT w połączeniu z sokiem limonki w proporcji 1:1; 1:2; 1:3; 1:4. Jeść owoce pomarańczowego koloru: kaki (szaron), kumquat (małe chińskie mandarynki) oraz arbuz. Jak wybierać świeże owoce, czego nie wolno jeść, inne metody oczyszczania – więcej o tym czytaj w książce CO MAM JEŚĆ?

Na foto niżej  można zobaczyć skutki takiego oczyszczania – złogi wychodzące z wątroby:

DSC06559(2)DSC00006(2)DSC03611(2)DSC03698(2)DSC04612(2)

 

 ________________________________________________________________________________

 

Metoda na Candidę  wg Natalii Świtko

Jak „znaleźć” Candidę we własnych jelitach?

W ciągu jednego wieczoru musisz zrobić 3 lewatywy (1 litr x 3). Pierwszą lewatywę zrób z herbatką + 1 łyżka soku z cytryny (mieszanka powinna zawierać duże ilości ziół – nadaję się każda Herbatka INSTYTUTY SWITKO, lecz najlepszą będzie DZIEŃ DOBRY ŚWIT na PASOŻYTY). Drugą lewatywę zrób za pół godziny – w taki sam sposób. Jednak do trzeciej lewatywy należy dodać 1/2 szklanki „żywego kefiru” lub zsiadłego mleka. Nie trzymaj wlew w jelitach, wypróżniaj się wg pragnienia, nawet natychmiast. Poranną kupkę zrób do miseczki w celu obserwacji długości „białego sznurku” – Candidy. Bardzo dobre go widać po wypłukaniu „śluzu”. Patrz foto niżej. Jeżeli masz coś podobnego, to skontaktuj się z INSTYTUTEM SWITKO w celu ustalenia indywidualnej kuracji. Zrób własne foto – w ten sposób możesz porównywać z następnym i obserwować zmniejszenie długości Candidy, aż do zniknięcia (własne foto możesz dołączyć do naszej kolekcji wysyłając go na info@switko.com).

DSC04213(2)OLYMPUS DIGITAL CAMERAcandida 3candidacandida4

__________________________________________________________________________________

KRÓTKIE PYTANIE – KRÓTKA ODPOWIEDZ

Witam Panią !

Mam problemy z żołądkiem, jelitami, prostatą, mam szczelinę w odbycie, wysiada mi na dole kręgosłup. Proszę o poradę co mam kupić, jakie wyroby Państwa mogą mi pomóc. Jan M.

– Taki piękny bukiet chorób trzeba było bardzo długo hodować. Zapraszam do Warszawy na konsultacje – (aby znaleźć przyczynę) , do przeczytania ks. CO MAM JEŚĆ? W dwóch słowach o produktach, które mogą być dla Pana pożyteczne:

Na problemy z żołądkiem, jelitami: DIETA, pić rano:

a) HERBATKĘ ZŁOTY KORZEŃ (jako miotła wszystkiego co jest w żołądku i jelitach);

b) MUMIO (jako zabójca szkodliwych „zarazków”) za 20 minut;

c) za 20 minut pić Olej z Rokitnika 190 SWIT (jako regeneracja śluzówek całego przewodu);

d) za 30 minut odpowiednie jedzenie (dobór jest bardzo ważny!).

Na prostatę, szczelinę w odbycie:

a) na noc robić lewatywy (z ziół herbatek  – Lepsza DZIEŃ DOBRY SWIT – na CANDIDĘ i na pasożyty;

b) po lewatywie zrobić okład (posmarować paluszkiem) z MUMIO w PŁYNIE SWIT – jeden wieczór;

c) drugi wieczór – po lewatywie zrobić okład  z Olejem z Rokitnika 190 SWIT, a nawet małą lewatywkę z tego oleju (1:1 rozcieńczonego z olejem z oliwek) – w  taki sposób leczono nawet nieżyt lub nowotwory jelita oraz szczelinę w odbycie. I tak nawzajem.

d) nie stosować papier  toaletowy !!! Tylko się podmywać po każdym załatwieniu z mydłem organicznym INSTYTUT SWITKO  oraz wycierać czystą szmatką.

e) Balsam KOCHANY – smarować odbyt; olejek PICHTOWY – smarować obszar prostaty;

f) pic wszystko, co podnosi odporność organizmu: OLEJEK CEDR, MUMIO, wyciąg ze ZŁOTEGO KORZENIA, balsam HERKULES- ZK, olej z Rokitnika 190 SWIT …

Na na bóle w  kręgosłupie:

Czytać książki o MUMIO, CO MAM JEŚĆ?, MÓJ CHORY ZDROWY KRĘGOSŁUP oraz:

a) DIETA! Pić MUMIO i Herbatkę Jaskółka;

b) kąpieli z ekstraktem AMRITA-S lub ZŁOTY PIASEK;

c) po kąpieli z gimnastyką na noc smarować kremem AMRITA-S;

d) na zwyrodnienie – cała metoda niżej;

e) zapraszam na zabiegi do SALONY w Warszawie – DYNAMICZNY MASAŻ + metoda NATALII ŚWITKO na REGENERACJE SYSTEMU KOSTNEGO.

__________________________________________________________________________

 

 

Dzień dobry. Bardzo proszę o przesłanie cennika na oferowane przez Panią artykuły, które mogłyby być pomocne w przypadku moich problemów.

1. Przerzedzone włosy (szczególnie mocno na czubku głowy). Wydałam fortunę na rozmaite „cudowne” specyfiki, po których nie widzę ŻADNEGO efektu. Stosowałam już nawet urynoterapię. Udało mi się powstrzymać wypadanie włosów, ale ja ogromnie chciałabym odzyskać swoją dawną piękną, bujną, zdrową czuprynę.

2. Hemoroidy. Walczę z nimi od lat, niestety z miernym skutkiem.

3. Haluksy. Są bolesne i odnoszę wrażenie, że w ostatnich miesiącach powiększyły się nieco, przez co trudno mi dobrać obuwie, a podczas chodzenia odczuwam duży dyskomfort. Jakiś czas temu doradzono mi masowanie ich i okłady na noc z ciepłej rycyny, ale żadnej poprawy po tym nie  zauważyłam. Na stronie internetowej Pani Instytutu zobaczyłam zdjęcie, na którym widać efekt zmniejszenia się haluksa po zastosowaniu jednego z oferowanych przez Panią specyfików. Może i mnie mógłby on pomóc? Jest to dla mnie sprawa bardzo poważna, ponieważ wolałabym uniknąć operacji, która podobno nie zawsze kończy się sukcesem. Z góry dziękuję za przesłanie cennika i ewentualne porady z Pani strony. Pozdrawiam. Z.B.

Witam!

Dla gruntownych porad brak mi informacji: ile Pani ma lat, czy codziennie zjada mały kawałeczek wędlin, mięsa, co lubi Pani jeść i sporo innych pytań. Nie widzę Pani twarzy, paznokci, oczy, pieprzyków…. Aby więcej poradzić – zapraszam na konsultacje do salonu, do Warszawy (Emilii Plater 25/33). Natomiast teraz poradzę: przeczytać książkę CO MAM JEŚĆ?, w której  Pani znajdzie przyczyny tych chorób. Wszystko, co Pani opisuję wyżej – to są objawy zanieczyszczenia organizmu (wątroba brudna = powstają hemoroidy; kości są brudne = powstają haluksy; słaba odporność = ponieważ „wysiadają” hormony = wypadają włosy itd.).

na WŁOSY zewnątrz: szampon MUMIO, biostymulator do włosów (wybrać jeden, np. JEDWABNE WŁOSY na bazie oleju z rokitnika i topoli), odżywka do włosów MUMIO lub ZŁOTY KORZEŃ; wewnątrz: pić MUMIO w PŁYNIE SWIT, olej z ROKITNIKA 190 SWIT, na hormony – wyciąg ZŁOTY KORZEŃ lub HERKULES – ZK.

na HALUKSY: pić HERBATKĘ JASKÓŁKA, pic MUMIO w PŁYNIE SWIT, moczyć stopy w ZŁOTY PIASEK lub EKSTRAKT AMRITA-S, smarować kremem AMRITA-S – cała metoda opisana na mojej stronie www oraz w książkach MUMIO i CO MAM JEŚĆ?

na HEMOROIDY: czyścić wątrobę. W książce CO MAM JEŚĆ? opisana metoda.
Smarować hemoroidy MUMIO w PŁYNIE SWIT po lewatywie z herbatek (SUPLEMENTY DIETY – na stronie www) oraz olejem z ROKITNIKA 190 SWIT. Jeżeli w obszarze hemoroidów jest swędzenie – to proponuję posmarować płynem CZYSTA SKÓRA – swędzenie ustępuje.

Wysyłam cennik. Pozdrawiam Natalia Świtko

—————————————————————————————————————–

PRZYCZYNY WYPADANIA WŁOSÓW wg Natalii Świtko

1) Brak w organizmie odpowiednich związków: hormony, mikro- makro elementy, witaminy i in.

2) Stosowanie szkodliwych kosmetyków: farby, szampony, odżywki.

3) Brak odporności organizmu, brak słońca jako katalizatora, energii.

4) Zanieczyszczenie ciała fizycznego: toksyny wyżywienia, leki, radiacja, fali elektro-magnetyczne, toksyny środowiska.

5) Zmiany psychiczne oraz energetyczne osoby.

6) Zaburzenie (zmiany) odpowiednich obszarów mózgu.

7) Choroby zakaźne oraz genetyczne.

8) Program postawiony w kierunku wypadania włosów.

—————————————————————————————————————————-

BORELIOZA

Dzień dobry Pani Natalio. To jednak Borelioza. Mam potwierdzenie wynikiem badania krwi. Przesyłam zdjęcie, wyniku (ugryzienia na boku, oraz zdjęcie szyi z tymi kuleczkami). Co w takiej sytuacji? Jak szybko można się pozbyć? Czy brać antybiotyk, czy wystarczy samo mumio? Pozdrawiam I.

Witam! Borelioza niszczy czerwone krwinki bezpowrotnie! Zarazki nie śpią, lecz cały czas pracują i niszczą, niszczą, niszczą krew. Trzeba zdążyć przyspieszyć produkcje czerwonych krwinek aby wyprzedzić ich rozpad, Niszczymy ją CEDREM i MUMIO, za tym trzeba szybko wyczyścić organizm za pomocą HERBATEK, ARBUZA, DIETY, informacji zawartej w książce „CO MAM JEŚĆ?”.
Ale i sam organizm powinien tez walczyć (ZŁOTY KORZEŃ, MUMIO i olej z rokitnika 190 SWIT i in. – podnoszą odporność).
To jest dla Pani cały program naturalnego sposobu walki z Boreliozą, ale jak postępować – czym i kogo zabijać – decyduję tylko Pani.

Proszę nie myśleć, że w ciągu miesiąca Pani wymieni całą krew na nową, zdrową i tym samym pozbędzie się zarazków. Podstawy fizjologii zna każdy uczeń. Nie ma cudów. Aby tą chorobą zwalczyć, trzeba mocno chcieć żyć zdrowo i długo; i cierpliwie postępować wg programu, który Pani sama wybierze. Pozdrawiam N/S/

——————————————————————————————————————

Witam! Mam swędzenie, metaliczny smak w ustach, pęknięty i chropowaty język, Bilirubina podwyższona o 1/3, strupy na skórze. Co na to można poradzić? Pozdrawiam J.A.

Witam!

Patrząc na foto tych strupów – jest Pan zjedzony (zanieczyszczona trzustka, krew, jelita nie mówiąc o skórze). Za mało mam informacji o Panu (w jakich warunkach Pan mieszka? czym się odżywia? jakie leki bierze? i in. 100 pytań). Ale proponuje się oczyścić TOTALNIE, zmienić dietę, wzmocnić odporność (ZŁOTY KORZEŃ), zaczynać smarować skórę VITO, Jaskółczym zielem, płynem CZYSTA SKÓRA,  czytać książki (chociaż CO MAM JEŚĆ?), popić herbatki ZŁOTY KORZEŃ, DZIEŃ DOBRY ŚWIT, MUMIO w PŁYNIE SWIT, suplement diety na pasożyty TOPROPOL oraz olejek CEDR, na wątrobę – olej z rokitnika 190 SWIT+ sok z limonki, robić lewatywy na Candidę jak wyżej i in……Więcej – przy spotkaniu.

CAM00994CAM00990CAM00989

Metaliczny smak w ustach wywołuje:
1) Choroby, w których może pojawić się metaliczny smak w ustach:
choroby wątroby, choroba związana z przewodem pokarmowym, zapalenie żołądka (niska kwasowość soku żołądkowego);
2) Anemia (innym widocznym objawem tej choroby jest pęknięcia języku);
3) Hipowitaminoza (występuje przy braku witamin w organizmie i charakteryzuje się drażliwością, zmęczeniem, utrata apetytu);
4) Choroby tarczycy;

5) Leki zawierające elementy metalowe, takie jak tetracyklina, flagyl, biaxynę, penicylamina, biguanidy, allopurinol, etambutol i in.. Ich składniki    wchodzą do jamy ustnej poprzez ślinę lub bezpośrednio z krwi;
6) Candida (grzyb- pasożyt);
7) Substancja, która jest obecna w ustach (protezy dentystyczne wykonane z metalu i innych materiałów);

8) Korzystanie z nieoczyszczonej wody, która dostarcza dużo żelaza przez zardzewiałe rury;
9) Cukrzyca (wraz z metalicznym smakiem pacjent czuje swędzenie skóry, suchość w ustach, pragnienie do stałego jedzenia i picia, pogorszenie widzenia itd.);
10) Zatrucie chemiczne. Są bardzo toksyczne substancje: arsen, miedź, cynk, kadm i inne (takie zatrucie może powstać u pracowników zakładów chemicznych i w laboratoriach);
11) Nadmierne korzystanie z wód mineralnych zawierających ogromne ilości jonów żelaza;
12) Krwawienie dziąseł powoduje również metaliczny posmak w jamie ustnej, ponieważ krew jest bogata w żelazo. Małe krwawienie dość trudne postrzegać wizualnie, ale metaliczny smak można dostrzec natychmiast;

Proponuje zwrócić uwagę na punkty: 1, 2, 3, 4, 6, 9, lecz Pan sam może wybrać resztę, ponieważ zna lepiej. Pozdrawiam Natalia Świtko

————————————————————————————————–

PORADY INTERNETOWE

Witam! Chciałam, żeby Pani poleciła mi coś jeszcze na wypieki na twarzy i nosie (raz są większe raz mniejsze, przy reakcji z ciepłem gorącem, czasami z uczuleniem) – mam 30 lat. Czytałam również że Pani kosmetyki pomagają przy odmrożeniach. Mam stare odmrożenia jeszcze z okresu podstawówki, swędzące bąble w okresie zimowym, sine dłonie i stopy. Leczyłam przez lata maściami rozgrzewającymi. Pomogły, ale problem nadal jest szczególnie dwa palce u stop, są cały czas sine, raz mniej raz bardziej. Gdy stopy zmarzną pojawia się ogromny bąbel. Pozdrawiam A.

—————

Witam! 
Jakie to są „wypieki”, muszę zobaczyć. (FOTO) Odmrożenie? przy jakiej temperaturze? Bąbli to nie od tego ! jak wyglądają „bąbli”? 
N/S/

—————

Bąble wyskakują po tym jak dłonie i stopy przemarzną. Są grubo pod skórą, najpierw czerwone swędzące a po ok, 2-3 tyg przysycha i robi się siwy tak jakby była krew pod bąblem, a późnej pozostaje sucha skórka w tym miejscu. Aktualnie ich nie mam bo jest lato ale szczególnie w okresie chłodu to dokucza. Nie mam aktualnie czym zrobić zdjęcia. Pozdrawiam A.

————–

Trudno określić tego, co nie widzimy. Tym bardziej, że Pani nie odpowiada na moje pytanie: Odmrożenie? przy jakiej temperaturze powstało?, jakie to są wypieki, muszę zobaczyć. (FOTO?).…..
Dla mnie to jest ważne, ponieważ chcę pomóc, a nie tylko sprzedać!
Dla odmrożenia (nawet przy 30 stopni) można zastosować natychmiast olej z Rokitnika 190 SWIT – nasz koncentrat, lecz z opisu widzę, że Pani ma wirusa (może to HERPES), który się  aktywuje właśnie przy obniżeniu temperatury ciała. Na ile stopni musi Pani zmarznąć, aby powstały te objawy? Aby likwidować HERPES – trzeba coś  innego – najważniejsze to podnoszenie odporności organizmu. Muszę wiedzieć co Pani je, w jakich warunkach przebywa, a nawet jak myśli (pozytywne nastawienia na Świat, czy raczej negatywne) – to tez ma ogromny wpływ na naszą odporność. Kiedy podnosimy odporność oraz niszczymy te objawy naturalnymi środkami z zewnątrz oraz wewnątrz, wtedy mamy rezultat. Taki Program! Proszę więcej podać informacje, abym mogła pomóc Pani. N/S/

————

Nie pamiętam w jakiej temperaturze powstało odmrożenie bo było to około 15 lat temu, ale by to okres zimowy. Donie i stopy marzną nie tylko w minusowych temperaturach ale także przy temperaturze na plusie szczególnie przy dłużej wilgotności. Wtedy robią się siwe albo od razu białe palce, towarzyszy temu sztywność. Po tym jak zrobią się białe za dzień, dwa wyskakują bąble które swędzą, różnych rozmiarów. utrzymują się do ok trzech tygodni, potem zmienia się ich kolor pod skórą i wygląda to tak jakby była w bąblu krew. bąbel później wysycha i tak w kółko.        Z jedzenia staram się unikać słodyczy, pszennych wytworów, lubię mięso, jem prawie codziennie, jestem bardziej pesymistka niestety niż optymistką, ale pracuję nad tym. Co do wypieków nie mam czym zrobić zdjęcia, jak będę miała to zrobię i wyślę do Pani w późniejszym terminie. U specjalisty byłam bardzo dawno temu z tymi bąblami i powiedział, ze to odmrożenie. Przypomniało mi się ze problemy się zbiegły z okresem w którym jako głupia nastolatka się odchudzałam. Chodziłam tez do wiejskiej szkoły w której palono piecami kaflowymi. Pamiętam ze w tamtym okresie bardzo często zapychały się te piece i dymiło się na cala szkole a lekcje nadal trwały. Nie wiem czy ma to jakiś związek ale postanowiłam wspomnieć. Pozdrawiam A

———–

Znalazłam punkt odniesienia, a nawet 2.
1) to mięso– zmienia wszystko w organizmie, boję się ze to może być nie krew (to tak jakby była w bąblu krew), a koś kto „mieszka” w tkankach ciała. (jest mieszkaniec – pasożyt z mięsa świni). Myślę, że trzeba pokazać się SPECJALIŚCIE w trakcie pojawiania się i obowiązkowo zapisać wszystko, i po tym zbadać pod mikroskopem kawałek wyschniętej skórki. Druga przyczyna tych bąbli – to wychodzą na zewnątrz toksyny – tez tak wyglądają.
2) to wszystko (w tym słabe Pani włosy) „wspiera” niska odporność organizmu i zanieczyszczenie go.

  Jak poradzić? PODWYŻSZAMY ODPORNOŚĆ: nie tylko za pomocą MUMIO, ZŁOTEGO KORZENIA, OLEJU Z ROKITNIKA i CEDREM, lecz zmianą energii każdej komórki = likwidując pesymizm oraz podnosimy energetykę ciała ( KURSY, książki …) oraz CZYŚCIMY SIĘ = pijemy herbatki – Złoty Korzeń, Dzień Dobry Swit, robimy lewatywy, czyścimy wątrobę i najważniejsze – zmieniamy DIETĘ (proszę czytać książkę CO MAM JEŚĆ?)

ODMROŻENIE??
Myślę, ze pierwotne – to nie było odmrożenie, ponieważ przy (+) temperaturze ono nie występuję. Tym bardziej, że Pani piszę ” Dłonie i stopy marzną nie tylko w minusowych temperaturach ale takie przy temperaturze na plusie”. Moim zdaniem, kiedy kręgosłup pokryty osadami – soli na kręgach (osteochondrosis inaczej osteochondroza) – wtedy  powstają objawy – słabe krążenie, niedokrwienie, ucisk nerwów, ból i mrowienie w kończynach, co jest bardzo podobne do „odmrożenia Pani”. Dlatego pytałam – w jakich warunkach powstało to odmrożenie – Pani nie odpowiedziała, ponieważ nie mogła zapomnieć nawet 15 temu takie wydarzenie – uważam, że nie była Pani jednorazowo w takich (-) warunkach – aby odmrozić na całe życie stopy i ręce!!!                                      Dlaczego Pani nie opisuję WYPIEKI? Nawet nie mogę sobie to wyobrazić! Chcę dodać – być może Pani nie wie, że przyczyna osteochondrosis –  mięsożerność – jeżeli co dziennie zjadamy mały kawałek wędliny lub mięsa. !!!
Natalia Świtko

—————

Bardzo dziękuje za wyczerpująca odpowiedz na moja wiadomość. Proszę powiedzieć tylko jak długo i w jaki sposób zażywać Pani zioła? Postaram się jeszcze opisać wypieki. Pojawiają się przy dużej lub niskiej temperaturze. Skora piecze (policzki i nos). Jakby się głęboko przyjrzeć miejscami bardzo drobne widoczne pajączki. Mam problem z alergia i ilekroć coś mnie uczula wypieki są jeszcze bardziej zaognione. Dziękuje i pozdrawiam A

——————————————————————————————————————

ALERGIA – to rezultat zanieczyszczenia, raczej wyrzucenie tego, co jest nie potrzebne organizmu. Jeszcze raz proponuje nie jeść mięsa i zacząć czyszczenie organizmu. Zrobię dla Pani specjalny krem z ROKITNIKIEM i MUMIO na te „wypieki” dla ulgi i regeneracji skóry. O ziołach wszystko czytać na opakowaniu – to są suplementy diety (lub na www.switko.com). Reszta – przez telefon. Pozdrawiam N/S/

————————————————————————————————————————

„MARTWE” I „ŻYWE” POKARMY CZYLI JAK PRZEDŁUŻYĆ ŻYCIE

Od naszego wyżywienia w dużym stopniu zależy długość życia. Bardzo dziwią propozycji żywieniowe niektórych onkologów, które już nie wstanie pomóc choremu, lecz wciąż zabraniają spożywać „żywy” pokarm. Wszystkie zwierzęta wykorzystują zjawisko trawienia autolitycznego, zjadając „żywe” pokarmy (rośliny lub mięso innych zwierząt). Tylko człowiek „ulepszył” pożywienie, poddając go różnorodnym termicznym obróbkom. Dlatego zawsze po obfitym, lecz „martwym” obiedzie odczuwa brak energii, chce mu się spać, w dodatku się dziwi, jak można nie jeść nic gotowanego, mięsnego i nie być głodnym. Naukowcy doceniają wagę enzymów zawartych w surowym pożywieniu, sugerują stosować „żywe” pożywienie.

Smażone i gotowane pożywienie (tzw. „martwe”) samo w żołądku rozpuścić się nie może (samorozpuszczanie – autoliza). Najważniejszym warunkiem autolizy jest obecność w pożywieniu  enzymów. Zapas własnych enzymów może być produkowany przez sam organizm człowieka, a prawidłowe odżywianie powinno dostarczać dodatkowe niezbędne do trawienia enzymy. Przy ogrzewaniu jedzenia powyżej 42° C (w miodzie od 37° C) enzymy (będąc substancjami białkowymi) giną i człowiekowi wypada rozpuszczać takie pożywienie własnym kosztem – wydzielając własne enzymy, zapas których jest w nas ograniczony przez Naturę. Od urodzenia do śmierci organizm jest w stanie wyprodukować tylko tyle, ile jest zaprogramowane przez przyrodę. Również ilość skurczów serca w ciągu życia jest ograniczona (dlatego nie opłaca się mocno przeżywać błahego zmartwienia, pić napoje pobudzające oraz kawę, przyspieszając rytm serca i tym samym skracając sobie życie).

Żywe” jedzenie daje najwięcej energii. W książce I. L. Miodkowa, T. N. Pawłowa „Witarianizm jako szczególna odmiana wegetarianizmu” dobrze opisano zasady witarianizmu: „Jeden z rodzajów żywienia wegetariańskiego – witarianizm – to odżywianie się wyłącznie surowym pokarmem roślinnym, czyli roślinami w ich naturalnej postaci. Zgodnie z opinią witarian, odżywianie surowymi produktami roślinnymi jest szczególnie pożyteczne (tym bardziej przy chorobach), ponieważ organizm wykorzystuje bezpośrednio energię żywej komórki roślinnej, którą ta otrzymała od Słońca w procesie fotosyntezy. O pożytku pokarmów roślinnych w naturalnej, surowej postaci wiadomo już od dawna”.

Niemiecki doktor medycyny Maximilian Oskar Bircher-Benner w swej książce pod tytułem „Podstawy leczenia dietą na bazie energetyki”, wydanej w Rosji w 1914 roku, napisał: „Ludzie odżywiający się wyłącznie owocami, warzywami okopowymi, orzechami, olejem, zbożem i rezygnujący z jakiegokolwiek przygotowywania pokarmu na ogniu, tak zwane syrojadki, wyróżniają się idealnym zdrowiem i pełną wydajnością w pracy. Okazuje się, że natura nie postawiła ani na mięso, ani na sztukę kulinarną jako na konieczne warunki odżywiania człowieka”.

Ten sam autor wystąpił przeciwko obiegowej wówczas opinii, jakoby kryterium wartości pokarmu była kaloryczność, twierdząc, że wartość produktów żywnościowych zdeterminowana jest przez nagromadzoną w nich energię słoneczną. Wszystkie produkty podzielił na grupy zależnie od ich wartości energetycznej…

 Trawienie martwej „smacznej skórki”

Żeby strawić termicznie obrobione pożywienie, np. „smaczną”, lecz niestrawną jak cement skórkę smażonego mięsa, musimy wyprodukować dodatkowe własne enzymy. Przy tym, z każdym takim posiłkiem zużywamy nasz „złoty skarb” (zapas enzymów), który mamy od urodzenia „w prezencie” od Natury. Na początku skórka „kamieniem” będzie leżeć w żołądku, z czasem nie do końca strawiona będzie przepychać się przez jelito cienkie, gdzie za sprawę zabiorą się mikroorganizmy. Gdyby i one do końca nie przerobiły resztek „smacznej skórki”, to powstałoby jeszcze więcej bakterii, które zakończyłyby tę pracę. A że liczba ich gwałtownie wzrasta – powstają gazy, dyskomfort, ciśnienie w wątrobie, zmienia się struktura mikroorganizmów – pożytecznych będzie mniej, a szkodliwych więcej, co może doprowadzić do zatrucia całego organizmu. Organizm trawi „smaczną skórkę” z wielkim trudem, lecz w końcu rozpuszczone i wchłonięte substancje żywieniowe dostarczają nam resztki czystej prawdziwej energii, a oprócz niej będą dostarczone toksyny, kancerogeny, produkty rozkładu tłuszczu (wolne rodniki), akroleina, która uważana jest za czynnik rakotwórczy, nie mówiąc o różnych dodatkach hodowli i produkcji mięsa. Pogarsza się praca wszystkich organów i w końcu organizm decyduje się na wyrzucenie przyczyny zatrucia – toksyn; pojawia się alergia, trądzik, nowotwory, łuszczyca, kaszel i liczne inne objawy oczyszczenia organizmu.

Mocno pracując, organizm człowieka wydaje do 50 % swojej energii na trawienie pożywienia. Chociaż trawimy gotowane (smażone) pożywienie, ale pożytku (energii) dostajemy znacznie mniej niż z pożywienia surowego. Nasz przewód pokarmowy jest idealnie dopasowany do trawienia „żywego” pokarmu dzięki różnym enzymom.

Pomóż mu w tej ciężkiej pracy – niech wydzieli tylko 10 % swojej energii na trawienie. Jakim cudem? Zjadaj 80–100 % surowego i „żywego” pokarmu.

W tym celu przed jedzeniem i w trakcie proponuję zjadać wielką ilość zieleniny, warzyw, różne sałatki, mielone papki oraz żywe przyprawy (chrzan i in.), a na deser – owoce ( lecz nie martwe ciasteczka z kawą).

Wyjątkowo silnie skraca nasze życie dieta całkowicie oparta na gotowaniu, smażonym mięsie, makaronach, nieprawidłowo przyrządzonych prażonych kaszach, chlebie drożdżowym, frytkach, chipsach, słodyczach, ciastach, wyrobach zawierających rafinowany cukier, gotowanym mleku, serach i wszystkich innych pasteryzowanych przetworach mlecznych, potrawach gotowanych kilka godzin (bigos w kuchni polskiej), wyrobach konserwowanych, liofilizowanych pustych wyrobach (patrz rozdział RYŻ), kawie liofilizowanej (rozpuszczalnej) oraz zwykłej, czarnej herbacie, produktach już przetworzonych metodami przemysłowymi (batonikach, suchych zupkach, gorących kubkach). Patrz tabela 3. Przykłady „żywego” i „martwego” pożywienia.

 Martwe enzymy

Jak wiemy, nasze trawienie jest idealnie dopasowane do „żywego pokarmu” poprzez samą Naturę, dlatego nie potrzebuje przyjmować dodatkowo syntetycznych enzymów, żeby strawić „cementową smaczną skórkę smażonego mięsa” lub w celu trawienia „plastikowych” potraw przemysłowych z dodatkami konserwantów, E i in. Lepiej nie jeść „sztucznego” jedzenia i nie będzie wtedy potrzeby trawić je za pomocą wymysłów koncernów farmaceutycznych – syntetycznych enzymów.

Ostatnio w wielu krajach producenci leków i suplementów w szybkim tempie zaczęli produkować kilkanaście rodzajów sztucznych enzymów, ogłaszając je jako prawie panaceum na wszystkie nasze choroby i dolegliwości. Uważam, że możemy być zdrowsi i w ogóle wyżyć na Ziemi, tylko likwidując przyczynę (produkcję martwego, zatrutego jedzenia), lecz nie poprzez zastosowanie dodatkowych środków, które pomogą nam strawić pustą martwą żywność. Enzymy – to produkt naszych gruczołów, nie należy skracać zapasów własnych enzymów, stosując sztuczne, bo nasz organizm zawsze oszczędza siły – przestaje produkować to, co dostaje z zewnątrz (jak w przypadku z insuliną – kiedy organizm ją dostaje, trzustka stopniowo przestaje działać, zanika). W taką pułapkę można wpaść, przyjmując sztuczne enzymy. Nie ma sensu dodawać ich do pokarmu, kupując w aptekach. Trzeba uzdrowić całą żywność i Świat, to znaczy – zlikwidować przyczynę, a nie poprawiać skutki!

Więcej na ten temat oraz Tabela 3. Przykłady „żywego” i „martwego” pożywienia, czytaj w książce „CO MAM JEŚĆ?”

——————————————————————————————————————————

 Co robić gdyż mamy opuchliznę (OBRZĘKI) w różnych miejscach ciała?

Przyczyną tego może być zatrucie, również to może świadczyć o niewydolności systemu limfatycznego, który jest „kanalizacją” naszego organizmy, o niewydolności nerek, o złej pracy serca.

Jeżeli „kanalizacją” naszego organizmy (system limfatyczny) jest zatkana – mogą powstać nawet nowotwory. W tej sytuacji proponuję:

– czyścić ją z góry (pić odpowiedni ziołowe herbatki – Jaskółka , Złoty Korzeń, Dzień Dobry SWIT razem z MUMIO, pić wodę strukturyzowaną, regenerować naczynia olejem z rokitnika 190 SWIT, program kuracji lepiej ustalić w trakcie konsultacji);

– czyścić ją od dołu (robić lewatywy – metoda powinna być indywidualna);

– czyścić ją przez skórę środkami, które wyciągają toksyny z każdej komórki ciała poprzez osmozę (kąpieli z ekstraktem AMRITA  lub z ekstraktem ZŁOTY PIASEK – na bazie MUMIIO, lub robić okłady z moczem + MUMIO, aby likwidować wewnętrzne trujące płyny…);

– nie brudzić system limfatyczny naszego organizmu – wewnętrzne płyny, które są lustrzanym odbiciem naszego żywienia. Trzeba się odżywiać nie tym co nam proponują tradycyjnie, np. żywieniem gotowanym, mięsnym, wędlinami, lecz tym co jest czyste, pożyteczne oraz „żywe” – czytaj książkę „CO MAM JEŚĆ?”);

– wspierać oczyszczanie dodatkowym ruchem (ćwiczenia i masaże. UWAGA! nie każdy zna ruchy przy obrzękach – można masażami zaszkodzić).

——————————————————————————————————————————–

Naturalny lek na OSTEOPOROZĘ

Składniki:
1) Jedno jajko (wiejskie, nie pęknięte)mumio_w_plynie_03h,  2) Jedna szklanka soku z cytryny, 3) MUMIO w płynie SWIT (tyle kropli – ile potrzebujesz).
Sposób przygotowania:
Jajko dokładnie umyć w ciepłej wodzie, przy użyciu szczoteczki. Cytryny umyć, sparzyć wrzątkiem, wycisnąć 1 szklankę soku, przecedzić przez niemetalowe sitko.
Włożyć cale jajko ze skorupką do słoika, zalać sokiem z cytryny (w całości), przykryć i odstawić na 1–1,5 tygodnia w ciemne miejsce. Po tym czasie delikatnie wyjąć jajko ze słoika, najlepiej łyżką, tak aby nie uszkodzić skorupki.
Sok z cytryny pić 3 razy dziennie po 1 łyżce, 30 minut przed jedzeniem, dodając kilka kropli mumio, można popijać czystą wodą. Nie łączyć z innymi napojami. 
UWAGA: Ostrożnie z jajkiem! Skorupka może być bardzo cienka i miękka. Nie stosować rozlanego lub całego jajka.
Kurację należy kontynuować jak najdłużej do skutków, decyzja o przerwaniu kuracji zależy wyłącznie od osoby stosującej kurację – jeśli uzna, że już jej nie potrzebuje (zawsze pytaj organizm „ile potrzebuje?”).
Zaleca się poinformowanie lekarza prowadzącego o naturalnej kuracji sokiem z cytryny i mumio.

————————————————————————————————————————–

 OCZYSZCZANIE STAWÓW (KOŚCI)

Nie należy jeść wędlin, nabiału, należy unikać mięsa, szczególnie czerwonego. Jeśli spożywamy mięso, to najlepsze jest jagnięcina (bez krwi).

Jadłospis przy problemach kostnych:

1) Nie należy jeść starego pieczywa, lepiej zużywać świeże od 2-12 h po upieczeniu, na zakwasie, po tym czasie zaczyna się rozwój grzybów, pleśni: nie trzymać pieczywo w folii;

2) Unikać mleka; jedynie polecam „żywy” kefir i zsiadłe mleko w umiarkowanych ilościach. Nie należy jeść pleśniowych serów, lepiej sery twarde (dojrzałe);

3) Z ryb – najlepiej łosoś (na parze), tłuste ryby z łuską, śledź (wymoczony, w marynacie), sardynki, tuńczyk (nie konserwowane), makrela (nie wędzona);

4) Świeże warzywa i owoce z dużą ilością naturalnej witaminy C, soki;

5) Olei naturalne tłuczone na zimno: olej z oliwek, olej z Rokitnika 190 SWIT, olej z pestek dyni in.;

6) Naturalne minerały – MUMIO w PŁYNIE SWIT.

Oczyszczanie wewnętrzne systemu kostnego:

1) HERBATKA JASKÓŁKA (patrz suplementy diety INSTYTUTU SWITKO)

2) MUMIO w płynie SWIT

Oczyszczanie zewnętrzne systemu kostnego:

1) OLEJ PICHTOWY: Działa jak młotek: kruszy (rozpuszcza) toksyny, otwiera „drogę” na działanie MUMIO. Najpierw należy pokropić (kolano) chore miejsce olejem pichtowym (kilka kropli, stosować intuicyjnie), smarować, masując cały obszar przez 5–10 min oraz ruszając kolanem.

2) EKSTRAKT AMRITA-S lub ZŁOTY PIASEK: Po masażu należy zrobić okład z ekstraktu. Okład: 1 łyżeczkę od herbaty proszku EKSTRAKTU AMRITA-S rozpuścić w 200–250 ml własnego moczu, ewentualnie wody, (powyższa ilość wystarczy na 10–20 kompresów, można trzymać w temperaturze pokojowej). Zamoczyć gazy w roztworze i obłożyć kolano na minimum 1–2 godziny. Dla lepszego efektu owinąć kolano z kompresem folią żywnościową. W miarę możliwości należy poruszać kolanem, lepiej chodzić z okładem niż leżeć.

3) Dokładnie ZMYĆ kolano wodą z mydłem. Po godzinie lub dwóch zdjąć okład i dokładnie zmyć. (bardzo WAŻNE!). Ponieważ toksyny z powietrzni należy usunąć. Osuszyć kolano.

4) KREM AMRITA-S nanieść masując, niezwłocznie po zdjęciu kompresu, umyciu i osuszeniu kolana.

Ból „korzonków” lub przy przeziębieniu z kaszlem: W gorącej kąpieli rozpuścić 2 kg soli kuchennej i kilka kropli olejku pichtowego; można dodać 1–2 łyżeczki EKSTRAKTU AMRITA-S, inne naturalne olejki eteryczne. Leżąc w kąpieli robimy ruchy gimnastyczne. Po kąpieli wysuszone miejsce (obszar kręgosłupa lub na okrągło klatkę piersiową) posmarować KREMEM AMRITA-S, zabezpieczyć folią, aby uniknąć zabrudzenia, założyć ciepłą koszulę i pozostawić na noc. Często po 1 zabiegu nie mamy kaszla, ani bólu korzonków.

Oczyszczanie mięsa: pokroić na kawałki, oczyścić mięso z krwi, pozostawiając pod bieżącą wodą 20-40 minut. Następnie wymoczyć w marynacie jak na szaszłyk Gruziński: zakwasić jagnięcinę cytryną lub octem z wodą, dodać przyprawy (bez ograniczeń) i czosnek, wstawić do lodówki na noc lub na kilka godzin. Przez „osmozę” toksyny wychodzą na zewnątrz, a przyprawy z marynaty wnikają w mięso. Marynatę nie stosować (wylać), ponieważ zawiera toksyny wyciągnięte z mięsa. Tak przygotowane mięso najlepiej ugotować na parze (przed tym opłukać czysta wodą).

Więcej porad zdrowotnych czytaj w książkach Natalii Świtko „CO MAM JEŚĆ?” oraz „MUMIO”